Modlitwa z pielgrzymami - 11 sierpnia

11.08 wieczorem

 

Modlitwa wieczorna

Boże, któryś wśród wielu cudów swojej mądrości udzielił Stanisławowi Kostce w młodzieńczym wieku łaskę dojrzałej świętości, spraw, prosimy, abyśmy – w przyjaźni z Tobą wzrastając – za wstawiennictwem Świętego Stanisława – przezwyciężali nieprawości nasze i dobrze w życiu czyniąc coraz bardziej upodabniali się do Ciebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Konferencja

  1. ŚMIAŁOŚĆ I ZAPAŁ. Lekarstwo na "wygodną, egoistyczną i konsumpcyjną acedię". "Świętość jest też parezją: jest śmiałością, jest zapałem ewangelizacyjnym pozostawiającym ślad na tym świecie. Aby było to możliwe, sam Pan Jezus wychodzi nam na spotkanie i powtarza stanowczo, z pogodą ducha: "nie bójcie się!" (Mk 6, 50). "Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20). Słowa te pozwalają nam pielgrzymować i służyć z taką postawą pełną odwagi, jaką Duch Święty wzbudził w apostołach, pobudzając ich do głoszenia Jezusa Chrystusa". (Franciszek) A. PAREZJA i PARUZJA. Czy znacie słowo Paruzja? Pewnie tak: to powtórne przyjście Jezusa Chrystusa na ziemię, na które wciąż czekamy. A Parezja? Można powiedzieć, że to taka postawa świętego, dzięki której Pan przychodzi na ziemię już teraz... Wchodzi w życie nasze i innych, by je przemienić. "Śmiałość, entuzjazm, mówienie swobodne, z zapałem apostolskim, to wszystko zawarte jest w słowie parezja, jakim Biblia wyraża również zdolność do życia otwartego, które jest do dyspozycji dla Boga i braci" (Franciszek) Jej brak sprawia, że świat jest skazany na przyjmowanie Dobrej Nowiny od "głosicieli zgnębionych i pozbawionych nadziei" (bł. Paweł VI). Jezus, kierowany współczuciem do ludzi, stanowczo porzucał siebie, aby głosić Dobrą Nowinę, uzdrawiać i wyzwalać. Posyła i nas, byśmy pomimo naszej kruchości, odkryli skarb, który nosimy i którym możemy uczynić lepszymi i szczęśliwszymi tych, którzy go przyjmą. B. SMRÓD ZAMKNIĘCIA I BÓG NA PERYFERIACH. Papież Franciszek przestrzega chrześcijan przed takim stylem życie, w którym koncentrujemy się na sobie i na trosce tylko o tych, którzy są już w środku. Mówi, że wtedy grozi nam w Owczarni "smród zamknięcia".  " Potrzebujemy bodźca Ducha, byśmy nie zostali sparaliżowani strachem i wyrachowaniem, byśmy nie przywykli do poruszania się jedynie w bezpiecznych granicach. Pamiętajmy, że w przestrzeni, która pozostaje zamknięta, w końcu pojawia się wilgoć, powodująca chorobę". "Bóg jest zawsze nowością, która nieustannie pobudza nas do wyruszania na nowo oraz do zmiany miejsca, aby wyjść poza to, co znane, na peryferie i do granic. Prowadzi nas tam, gdzie jest najbardziej poraniona ludzkość i gdzie ludzie, pomimo pozornych powierzchowności i konformizmu, stale poszukują odpowiedzi na pytanie o sens życia. Bóg się nie boi! On się nie lęka! Zawsze wychodzi poza nasze schematy i nie boi się obrzeży. Sam stał się peryferiami (por. Flp 2, 6-8; J 1, 14). Dlatego, jeśli odważymy się wyruszyć na obrzeża, to tam Go znajdziemy: On już tam będzie. Jezus uprzedza nas w sercu naszego brata, w jego zranionym ciele, w jego uciśnionym życiu, w jego mrocznej duszy. On już tam jest".  C. JONASZ - POKUSA UCIECZKI. "Podobnie, jak w przypadku proroka Jonasza, tak i w nas zawsze jest  ukryta pokusa ucieczki w miejsce bezpieczne, które może mieć wiele imion: indywidualizm, spirytualizm, zamknięcie w małych światach, uzależnienia, urządzenie się, powtarzanie utrwalonych schematów, dogmatyzm, nostalgia, pesymizm, uciekanie się do zasad. Czasami trudno nam wyjść ze znanego już dobrze obszaru, który znajduje się na wyciągnięcie ręki. Jednak trudności te mogą przypominać burzę, wieloryba lub robaka, który wysuszył krzew rycynusowy Jonasza, albo wiatr i słońce, które sprawiały, że rozbolała go głowa. I tak jak w jego przypadku, mogą sprawić, że powrócimy do tego Boga, który jest czułością i który chce nas doprowadzić do stałego i odnawiającego nas pielgrzymowania". (Franciszek) Historia Jonasza pozwala nam inaczej spojrzeć na trudne doświadczenia i przeciwności: nie są przeszkodą ale szansą, by usłyszeć Jego pukanie i otworzyć drzwi. D. BÓG PUKA OD ŚRODKA. " To prawda, że trzeba otworzyć drzwi serca dla Jezusa Chrystusa, ponieważ On kołacze i wzywa (por. Ap 3, 20). Ale czasami zastanawiam się, czy - z powodu tworzonej przez nas nieznośnej atmosfery koncentrowania się na sobie - Jezus nie zacznie pukać w naszym wnętrzu, abyśmy Go wypuścili". (Franciszek) Wyszliśmy z naszych domów na pielgrzymkę. On chce iść z nami. Nie zostawiajmy Go samego...

 

Rachunek sumienia

  1. ŚMIAŁOŚĆ I ZAPAŁ APOSTOLSKI. A. Czy jest we mnie zapał, by dzielić się wiarą i radością Dobrej Nowiny z innymi? Jakie uczucia towarzyszą mi, gdy mam okazję mówić o Bogu innym? Czy sposób w jaki wierzę na codzień czyni mnie przekonywującym czy raczej odstrasza? Czy nie jestem głosicielem przygnębionym i pozbawionym nadziei?  B.  Czy jestem otwarty na innych i na nowe sytuacje? Czy nie zamykam się wygodnie w świecie swoich bezpiecznych ram? Czy nie szukam towarzystwa tylko tych, którzy mnie chwalą i których lubię, a dystansuję się do krytycznych wobec mnie i antypatycznych? Czy nie taplam się w sosie własnych przekonań, poglądów i pewników?  C. Czy nie uciekam przed Bożymi wezwaniami i wyzwaniami jak Jonasz,  w miejsce bezpieczne, które może mieć wiele imion: indywidualizm, spirytualizm, zamknięcie w małych światach, uzależnienia, urządzenie się, powtarzanie utrwalonych schematów, dogmatyzm, nostalgia, pesymizm, uciekanie się do zasad? Czy potrafię w bolesnych doświadczeniach i przeciwnościach dostrzec Boże wołanie do nawrócenia, podjęcia nowych wyzwań, albo powrotu do pierwotnej gorliwości? Czy dziękuję Bogu za trudności dzięki którym nie popada w apatię i wygodnictwo?  D. Czy podejmując decyzję, z kim, dokąd i po co wyruszam z domu każdego dnia, pytam Chrystusa, gdzie On chciałby mnie poprowadzić? Czy nasłuchuję Jego głosu w swoim wnętrzu? Czy pamiętam, że On puka od środka i mówi do mnie: wypuść mnie i chodź ze Mną?

 

Modlitwa wieczorna

Wiekuisty Ojcze, który jesteś w Niebie, przez zasługi Jezusa i Maryi zanoszę do Ciebie tę moją wielką prośbę. W imię Jezusa i Maryi upadam przed Twoją Boską Obecnością i błagam, przyjmij moją ufną i gorącą prośbę o wytrwałość w moich modlitwach, abym mógł być zaliczony do grona tych, którzy żyją pod opieką świętego Józefa. Spójrz łaskawie na ten drogocenny skarbiec modlitw, które Ci codziennie ofiaruję w dowód mego oddania. (3 razy - Chwała Ojcu...)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież