Sosnowiec doświadcza Bożego Miłosierdzia 25. Piesza Pielgrzymka Diec. Sosnowieckiej zgromadziła w swych szeregach 1 tys. 200 osób, i przybyła na Jasną Górę jako kolejna 13 sierpnia. Pątnicy wędrowali w 10 grupach i przeszli 110 km w ciągu 5 dni. Przewodnikiem był ks. Marek Bigaj. Wraz z nim posługę duszpasterską pełniło: 30 księży, 5 kleryków i 4 siostry zakonne.

Hasłem pielgrzymki były słowa: „Błogosławieni miłosierni”. Najmłodszy pielgrzym miał rok, najstarszy 82 lata. Na Jasnej Górze pielgrzymów witał bp diecezji Grzegorz Kaszak.

„W tym roku wyruszyliśmy w pięknym czasie, w kontekście Światowych Dni Młodzieży przeżywanych w Krakowie, a także w szczególnym Roku Miłosierdzia. W czasie pielgrzymki staraliśmy się w tym pielgrzymim trudzie odnajdywać w relacjach uczynki miłosierdzia, co do ciała i co do duszy, aby w praktyce codziennego życia doświadczać obecności Boga” – mówi ks. Marek Bigaj.

„Pielgrzymowało nam się bardzo dobrze, co prawda padał deszcz, przez pięć dni pokrapywał cały czas, trochę nam zlało pole namiotowe, ale ogólnie wrażenia są fantastyczne i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że tutaj jesteśmy - opowiada jedna z uczestniczek pielgrzymki z grupy biało-czerwonej - Każdy miał swoje intencje, ale udało nam się tylko raz odmówić różaniec w tych intencjach. To były intencje o zdrowie, o powodzenie w życiu, o polecanie innych osób Maryi, polecanie rodziny”.

„Nasza pielgrzymka Olkuska była początkowo częścią pielgrzymki kieleckiej, ale jak powstała Diecezja Sosnowiecka dołączyliśmy do pielgrzymki sosnowieckiej - wyjaśnia Kamil - Jest to nasza jubileuszowa 25 pielgrzymka przed tron Najświętszej Maryi Panny. Jest to grupa głównie młodzieżowa. Chwalimy Matkę Boską, czcimy Pana Jezusa i idziemy przed Jej Najświętszy tron”.

„W tym roku wyjątkowo dużo padało podczas naszej drogi, na początku myślałem, że to nie ma sensu, ale teraz można poczuć w serduszku radość, że nie poddał się człowiek i dzięki tym ludziom co roku nie mogę doczekać się tego czasu, kiedy ich wszystkich spotkam. To jest wielka radość. Dla mnie to jest nawet lepszy sposób spędzenia wolnego czasu niż wyjazd na basen czy nad jezioro na weekend”.

o. Stanisław Tomoń

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież