Już na Jasnej GórzeJedną z pielgrzymek, która 13 sierpnia weszła na Jasną Górę, była 22. Piesza Pielgrzymka Diec. Sosnowieckiej. W pielgrzymce szło 1 tys. 300 pątników w 10 grupach. Na szlak wyruszono pod hasłem: „Z wiarą odważnie przez życie”. Podczas 5-dniowego marszu pokonano 100 km. Pątnikom przewodził ks. Marek Bigaj, a w posłudze duchowej wspierało go 30 kapłanów, 10 kleryków oraz 5 sióstr zakonnych. Pielgrzymów witał bp diecezji Grzegorz Kaszak. Najmłodszy pielgrzym miał 2 miesiące, a najstarszy 77 lat.

„Nasza pielgrzymka wyrusza 9 sierpnia z Olkusza, ale dwie grupy wyruszają wcześniej – 8 sierpnia grupa z Jaworzna i grupa z Będzina. Nasza pielgrzymka sosnowiecka ma dwa człony: jeden wyrusza teraz, a drugi jeszcze 23 sierpnia z Będzina - opowiada ks. Marek Bigaj, dyrektor pielgrzymki sosnowieckiej – Pielgrzymowanie jest taką namiastką naszego życia, czyli tym, co jest w życiu, zmaganiem z samym sobą, budowaniem charakteru wiary człowieka, człowiek poznaje siebie pielgrzymując, w tych słabościach, w tych przeciwnościach tego, co pielgrzymka niesie, ale także w tej radości, dzieleniu się wspólnie z innymi, bo pielgrzymka powoduje, że człowiek otwiera się, dostrzega, że są inni, że są inni potrzebujący, że trzeba się podzielić”.

„W Roku Wiary zastanawiamy się nad tajemnicą Kościoła, nad tajemnicą modlitwy, nad tym wszystkim, co człowieka wiary nurtuje – mówi ks. Michał Gogól, przewodnik grupy biało-czerwonej - Ponieważ jest to przede wszystkim grupa złożona z młodzieży, to intencją jest dobry wybór drogi życiowej, o powodzenie w szkole”.

„Nikt z pielgrzymów specjalnie nie narzekał, parę mieliśmy drobnych omdleń i drobnych interwencji i jednego tylko pacjenta, którego musieliśmy odstawić do szpitala z powodu przepukliny” – wylicza pan Jacek, lekarz na pielgrzymce sosnowieckiej. Na pytanie, jak pielgrzymi radzili sobie z upałami, pan Jacek odpowiada: „Dopajaliśmy ich jak mogliśmy, a ci, którzy mało pili, to nawadnialiśmy kroplówkami na miejscu”.

„W tym roku wędrowało się jak co roku, czyli wspaniale – stwierdza Paweł z grupy biało-zielonej - Były śpiewy, były tańce, była modlitwa też, było skupienie, więc niczego nie brakowało. Myślę, że to jest wspaniała okazja spędzenia czasu wspólnie ze znajomymi, z rodziną. I bardzo serdecznie polecam wszystkim tą formę spędzenia wakacji”.

„Ta pielgrzymka dała mi poczucie jedności w Polsce, bo teraz media nas namawiają, że tak nie jest, a tu widzimy, że Polacy się trzymają mocno. Myślę, że ta wiara nas też łączy. Wiara w jednego Boga. Wszyscy ludzie, którzy nas spotykają są dla nas życzliwi, my między sobą też jesteśmy uprzejmi i fajnie się mówi ‘bracie, siostro’ przez całą pielgrzymkę. To jest bardzo piękne i żałuję, że tak nie jest przez cały rok” – wyznaje Paweł.

o. Stanisław Tomoń / BPJG

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież